FANDOM


Artykuł w edycji
Pucyk-ID
Ta strona jest aktualnie edytowana przez użytkownika: Rochi'Octavija
W celu zapobiegnięcia wojnom edycyjnym, proszę o nieedytowanie tego artykułu póki ten komunikat nie zostanie usunięty. Z góry dziękuję. Oczywiście można edytować błędy interpunkcyjne i ortograficzne (jeśli takie występują).
Silence Symphony

Rysunek autorstwa AgnessAngel tak samo znaczek w tabeli.

OC Rochi'Octaviji

Silence Symphony by AgnessAngel

Unicorn pictoJednorożecMale pictoOgier

Zajęcia - Komponowanie

- Pisanie utworów

- Bycie wokalistą solowym

Rodzina
Małżonek Na chwilę obecną kawaler.
Rodzice Sunny Tune (mama) I Acoustic Drum (ojciec)
Rodzeństwo Lovely Sound (starsza siostra), Loud Sound (starszy brat)
Dziadkowie Delicate Lotus i Night Tune (od strony matki)
Krewni Tune, Velvet oraz Ginger (dzieci Lovely)

Silence Symphony ( z j.ang. Silence - cisza, Symphony - symfonia "Symfonia ciszy") Jednorożec, OC użytkowniczki:Rochi mouscedes., Zajęcie Zawodowe śpiewanie, aktorstwo oraz komponowanie i taniec, Spokrewniony z  Sunny Tune (mama), Acoustic Drum (ojciec), Lovely Sound (starsza siostra) Loud Sound (starszy brat)  Przyjaciele Picture Blossom, Flair Darling, Gdzie mieszka Jednorożec, pochodzi z bogatszej dzielnicy Canterlotu.

Powstanie

Jak się można domyśleć, Silence Symphony jest " ponyfikacją" jednej z OC No,brawo Roszka,znowu ponyfikujesz zamiast wymyślć nowe OCRochi, stworzonej na potrzebę matrymonialną dla innej postaci jej innego, nie związanego z kucami fan-fika. Oczywiście, nie całkowitą ponyfikacją, bowiem większość "faktów" w historii Silence'a zostało zmienione, między innymi rodzina, rodzeństwo. Prócz tego, nawet kolorystyka oczu czy włosów została zmieniona. Kucyk, został stworzony na potrzebę fanfikcji by Rochi, początkowo w tle, jako dodatek z czasem wyszedł na drugi plan, tuż po Flair Darling, Picture Blossom a przed Insane Lake. Jednorożec, powstał także dzięki Amity.Gali, która namówiła Rochi na "ponyfikację" wyżej wspomnanej OC (co ciekawe - Amity przekonała mnie także do stworzenia tamtej OC) uroczy znaczek Silence również zawdzięcza Amity. 

Osobowość

Pomocny

Kucyk, kiedy tylko zauważy osobę która potrzebuje wsparcia psychicznego czy nawet materialnego, od razu wyciągnie pomocne kopytko. Od najmłodszych lat, Silence miał wpojone by pomagać a nie potępiać, często jego dobroć była paskudnie wykorzystywana ale to nie zniechęciło go, do pomagania innym.

Uprzejmy

Silence został wychowany tak, by pomagać a nie potępiać, wobec czego do każdego (no, prawie każdego) podchodzi z wielkim uśmiechem oraz zawsze pomocnym kopytem. Nie ważne, czy jest to osoba którą dopiero co poznał, w kontaktach z innymi okazuje wiele klasy oraz szczerości. 

Lojalny

Kucyk, potrafi być lojalny jak mało kto. Jeśli zaangażuje się w jakąś relację czy projekt, nie porzuci go w "gorszych chwilach".

Wrażliwy

Kucyk cechuje się swoją własną, wyjątkową wrażliwością. Pomimo stwarzanych pozorów, niesamowicie łatwo zranić jego osobę, chociażby małym gestem czy słowem. Co prawda, urazę będzie chował w sobie, ponieważ został tak nauczony.

Trochę zamknięty w swoim świecie

Pomimo tego, że szybko zjednuje sobie przyjazne mu osoby, oraz stwarza wrażenie istnej duszy towarzystwa, kucyk nie zawsze dopuszcza inne osoby do siebie. Po dłuższym spędzeniu czasu w towarzystwie Silence'a, z pewnością zauważy się to iż zachowuje dystans od innych, często gęsto w grupie jest obecny jedynie ciałem a duchem wędruje po szlakach swojej wyobraźnii. Dodatkowo, często chodzi zamyślony, przez co moze whdawać się być lekko zasmucony.

Skłonność do częstej zmiany decyzji

Swoim przyjaciołom jest wierny jak chyba nikt inny, będzie bronił i wspierał aczkolwiek cóż...decyzje potrafi zmieniać tak szybko, niczym pstryknięcie palca. Często denerwuje to inne kucyki i nie bez powodu. Silence potrafi zmienić Decyzje nie tylko w błachych sprawach, jego wybory często bywają niezrozumiałe oraz niejasne.

wygląd

Grzywa i ogon

Grzywa piosenkarza, a co za tym idzie również jego ogon, mają naturalnie barwę lekko zarumienionego karmelu, choć zdarzają się osoby, które uważają kucyka za jasnego bruneta. W grzywie kucyka, kontrastują silnie naturalne pasemka w kolorze nie co jaśniejszym, a przy tym bardziej nasyconym niż sierść Silence'a.

Oczy

Oczy kucyka, mają pół okrągły, eliptyczny wręcz kształt, u góry lekko zasłonięty rzęsami oraz powiekami. Tęczówki muzyka, mają barwę morską, zielenii pomieszanej z błękitnym.

Kopyta

Kopyta kucyka, maja dość niecodzienny....wygląd, a przynajmniej rzadko spotykany. Silence, odziedziczył je po dziadku, ojcu swojego taty. Są one w barwie delikatnego beżu, zaś u góry porasta je delikatna "warstwa" sierści koloru Baby blue, czyli takiego, jaki ma ciało kucyka, co powoduje silny kontrast.

Magiczna aura rogu

Na ogół, Silence uzywając mocy magicznej, posługuje się aurą barwy morskiej, co jest stereotypowe dla jednorożców - ma taką barwę, z uwagi na kolor swoich tęczówek. Co ciekawe, kiedy zaczynał naukę, panowania nad magicznymi zdolnościami (warto nadmiennić, ze było to przed zdobyciem znaczka) jego magiczna aura, miała bardzo wyblakły odcień, prawie że biały. Rodzice kucyka, bardzo bali się że może to być oznaką jakiejś poważnej choroby, i wielokrotnie zaciagali syna do szpitali dla jednorożców wszelkiej maści, a nawet radzili się miejscowych medyków niekonwencjonalnych, lecz nikt nie udzielił im pomocy. Ku radości rodziców muzyka, jego magiczna aura nabrała większej barwy z czasem, po zdobyciu znaczka oraz większych postępów w nauce. Silence rzadko posługuje się wrodzoną magią, częściej ma od tego ekipę, a to noszącą sprzęt, a to podtrzymującą coś, wobec czego zna jedynie dosyć proste, podstawowe zaklęcia typu podniesienie przedmiotu i przesuwanie nim (telekineza).

Kryształowy

Jako kryształowy kucyk, Silence ma na sobie bialą koszukę z kryształowymi guzikami a jego ciało uległo krystalizacji. Również źrebice kucyka stały się wielokątne, we włosach widoczne są teójkątne, kryształowe refleksy.

Na galę

Na wyjatkowe okazje kucyk zakłada białą marynarkę, na szyję ma załozoną czarną muszkę a jego kopyta zdobia czarne skórzane buty. Włosy czesze tak jak zwykle, lecz grzywka pokryta jwat dodatkowo żelem.

Equestria Girls

Silence jako człowiek jest wysokim, dość sobrze zbudowanym nastolatkiem o skórze barwy sierści swojego kucykowego odpowiednika. Również tęczówki, brwi czy kolor włosów nie uległy zmianom. Chłopak przeważnie nosi białą koszulę, czarne jeansy oraz biało-czarne trampki a jako dodatek ma czarny zegarek z dużym cyferblatem.

Rodzina

Matka

Sunny Tune (z j. Ang. Sunny - słoneczny, Tune - nuta "Słoneczna nuta") -  W przeszłości, przed założeniem rodziny, była wokalistką w zespole w którym na gitarze grał jej partner a obecny mąż, a także jego koledzy. Zespół, był dosyć rozpoznawalny oraz szanowany jednakże z czasem wszyscy rozeszli się w swoje strony, a Sunny wyszla za Acoustic'a.  Jest to klacz pełna pasji, ciepła, opiekuńcza oraz czuła, lecz jednocześnie lekko roztrzepana a także honorowa. Ważną cechą jej osobowości, jest skłonność do robienia na przeków wszytkiemu, dla niej nie ma rzeczy zbyt trudnych, niezrozumiałych. Zawsze dąży by wyciągnąć z życia jak najwięcej. Miłość do muzyki, Silence wyssał z mlekiem matki, która już od najmłodszych lat wpajała kucykowi podstawowe zagadnienia, takty oraz podstawy gry na instrumentach. Kucyk był jej oczkiem w głowie, być może dlatego że jest jej najmłodszym potomkiem, klacz czuła że kucyku drzemie ogromny potencjał, który może sprawić że wybije się znacznie wyżej niż ona w przeszłości, wobec czego nigdy nie odmawiała mu pomocy, zawsze miała czas by doradzić, czy pocieszyć najmłodsze dziecko.  Kiedy Silence zdobył swój uroczy znaczek, dla klaczy stało się jasne - teraz musi zadbać, by jej ukochany synek nie zmarnował swojej przyszłości, zaciagała go do różnych programów, zapisywała do chórów, męczyła, wałkowała tak, ze biedny kucyk często zasypiał na lekciach w szkole z wyczerpania. Sunny wszystko co czyniła, robiła z miłości do syna, nie z braku spełnienia swoich aspiracji, to dzięki niej kucyk zaczął być szanowany, rozpoznawalny, popularny. Do dziś mają ze sobą mocną więź emocjonalną.

Ojciec

Acoustic Drum (z j. Ang. Acoustic - Akustyka, Drum - bęben " Akustyczny Bębenek") -  Jeśli miałoby się określić  tylko jednym słowem relacje kucyka z tatą, z pewnością sprawdziłoby się słowo "Chłodne", bowiem ojciec kucyka od jego najmłodszych lat dosyć chłodnawo podchodził do jego qychowania, w przecwieństwie do swojej żony. Prawdopodobne dlatego, że więcej nadziei pokładał w swoich starszych potomkach, tutaj również w przeciwieństwie do swojej żony. Silence naprawdę rzadko spędzał czas ze swoim ojcem, ale nie można powiedzieć, by kucyk czuł się odtrącony a w dzieciństwie sądził że chłodne podejście jego taty jest czymś jak najbardziej naturalnym. Kiedy rodzeństwo dorosło i ku zdziwieniu Acoustic'a, to Silence a nie Lovely i Loud zadebiutował i zaczął karierę sceniczną, jego ojciec zdał sobie sprawę, że nie okazywał najmłodszemu synowi ani wsparcia ani zainteresowania. Co prawda, jakoś próbuje nadrobić stracone lata, ale wydarzenia z przeszłości sprawiły że pomimo wielkrotnych prób Acoustica, Silence nie czuje wystarczającej więzi z ojcem, by wszystko mu zapomnieć.

Rodzeństwo

Lovely Sound (z j. Ang. Lovely - ukochany, Sound - dźwięk "Ukochany dźwięk") -  Jak to między rodzeństwem bywa, dosyć często kłócą się. Z siostrą, miewa sprzeczki znacznie rzadziej niż z bratem. Lovely, zdążyła już wyjść za mąż oraz dorobić się trójki córek - Ginger (z j. Angielskiego - Imbir), Velvet - (z j. Angielskiego - Aksamit) a także Tune (z j. Angielskiego - Nuta/Melodia).


Loud Sound (z j. Ang. Loud - głośny, Sound - dźwięk "Głośny dźwięk") - Loud od zawsze był zazdrosny o młodszego brata. Kiedy tylko Silence przyszedł na świat, Loud czuł się pominięty. Cała uwaga była skupoona na nowym członku rodsiny i pierworodny syn Acoustic'a i Sunny musiał ustąpić bratu miejsca. Jak można się domyśleć, strasznie mu to nie odpowiadało. Loud miał takogeomne pretensje do brata, że nie raz celowo pakował bogu ducha winnego źrebaka w tarapaty czy robił mu paskudne żarty. Obecnie, również mają ze sobą dość napięte relacje.

Relacje

Przyjaciele

Flair Darling

Poznali się kiedy Flair odwiedzała Manehattan, podobnie jak większość turystów " błąkała się" między miejskimi uliczkami. W czasie. w którym przyleciała, organizowany był "Tydzień muzyki rozrywkowej" na którym pojawić się miało wiele młodych muzycznych talentów jak i rozpoznawalne już osoby. Darling kręciła głową z obrzydzeniem na widok rozemocjonowanych twarzy kucyków, skupiających się w grupkach i robiących maślane oczka do plakatów z podobiznami idoli, czy przechwalających się fryzurami stylizowanymi na gwiazdy estrady. Darling zawsze dziwiło jak łatwo kucyki tracą głowę dla kogoś innego, kogo nawet nie znają, wystarczy, że zaśpiewa jakąś liryczną balladę, a już tłumy rozpływają się z zachwytu. Potrząsnęła głową, wraz z bagażem maszerowała przez miasto, zrezygnowała z podniebnej podróży z uwagi na ciężar bagażu, który na tamtą chwilę przerażał ją o wiele bardziej niż miejskie uliczki Manehattanu. W związku z niezliczoną liczbą fanów oraz głodnych nowych doznań świeżo upieczonych muzyków przybyłych do miasta, miejsca w hotelach były praktycznie wykupione. Darling postanowiła więc przeczekać u swojej dobrej znajomej Insane Lake, by za kilka dni załatwić swoje sprawy i opuścić miasto. Klacze umówione były na godzinę piętnastą, Flair przybyła do miasta jakiś kwadrans po trzynastej, a z uwagi na wyjątkowo wyśmienitą pogodę, wstąpiła do pobliskiej kawiarenki o niedźwięcznej nazwie "Cafe Hoof", kiedyś Picture, siostra Insane wspomniała, że serwują w niej wyśmienitą herbatę, a pegazica wprost przepada za tym napojem. Usiadła przy stoliczku, wyjmując z torby swój zeszycik, nagle poczuła, że absolutnie musi coś napisać, ot taki przypływ twórczej weny. Napisała więc kilka linijek do swojej nowej piosenki, przez kilka już lat komponowania nabrała w tym wprawy, ale... nigdy absolutnie nikomu nie pokazywała swoich tworów, wszystkie lądowały w szufladzie. W pewnym momencie żmudnej pracy, klaczy wypisał się wkład. Rozgoryczona zrobiła kwaśną minę, gdy nagle do stolika dosiadła się druga osoba. Sprawiała wrażenie "zamaskowanej" jakby przed czymś lub przed kimś się ukrywała, Flair nie była w stanie dostrzec nawet, czy kucyk miał już swój znaczek, sądząc po budowie, jej nowym znajomym był ogier mniej więcej w jej wieku, jednorożec. Róg, grzywa oraz ogon były jedynymi fragmentami jakie kucyk miał niezakryte. Jego pyszczek zdobiły ciemne okulary, co przywodziło na myśl jakiegoś tajnego agenta, jednakże Darling dostrzegła morską barwę tęczówek kucyka. Nowy znajomy bez wahania podał pegazicy swój własny długopis, albowiem ewidentnie również miał ochotę popisać, zdradzał to zeszyt, który wraz z jego przybyciem, pojawił się na stoliczku. Pegazica nie wiedziała za bardzo co odpowiedzieć, w końcu podziękowała i wróciła do pisania. Jednorożec spoglądał w notatki Flair, tak by pegazica nic nie zauważyła, ale nie dostrzegł zbyt wiele z zapisków. Kiedy przybyła kelnerka, postawiła zamówienie na stole, okazało się że oboje zamówili to samo - szklankę herbaty Earl Grey. Na ten widok, oboje perliście zaniosli się śmiechem. Pegazica przedstawiła się, mając nadzieję, że jej nowy znajomy zrobi to samo, jednakże nic takiego nie nastąpiło, co trochę ją...rozczarowało. Mimo to, podjęła rozmowę. Okazało się, że łączy ich wiele, naprawdę wiele rzeczy. Min. Gust kulinarny, kolorystyczny, lubiane zapachy... znali się dobre dziesięć minut, ale rozmawiali ze sobą niczym najlepsi przyjaciele od źrebieństwa. Dosyć szybko utworzyła się między nimi więź, dobra ciepła relacja. Darling wesoło opowiadała o przeróżnych sytuacjach ze swojego życia, kiedy nagle spojrzała na zegarek...szesnasta trzydzieści! Insane czekała na nią dobre pół godziny...szybko pożegnała jednorożca odbiegając wraz z bagażem, na odchodne rzuciła, że ma nadzieję, że jeszcze się spotkają. Jednorożec został sam, póki nie zauważył grupki fotografów kręcących się przy kafejce, nałożył kaptur jeszcze bardziej, i już miał odejść od stolika, kiedy... zauważył, że Flair zostawiła swój zeszyt... bił się chwilę z myślami, ale ciekawość okazała się być zbyt silna. Wziął je, oddalił się do środka lokalu po czym zaczął czytać. Okazało się, że pegazica zostawiła zeszyt wypełniony zapiskami tekstów piosenek. Kucyk, nawet po powrocie do hotelu, nie był w stanie oderwać się od notatek Flair, szczerze chwycił go za serce przekaz jej tekstów. Tymczasem u Insane, Flair zorientowała się, że zgubiła notatki. Rozgoryczona płakała z żalu...włożyła w nie całe swoje serce, czas. Bała się, że coś złego mogło spotkać jej zapiski, a przede wszystkim - że stanie się publicznym obiektem drwin. Minęły może dwa dni, festiwal muzyczny rozpoczął się na dobre. Ulice przepełniały tłumy wielbicieli muzyki pop/dance, odziani w ubrania z podobiznami nawiązującymi do swoich idoli. Ulice, wysprzątane jak nigdy niezliczoną ilość światełek, od których kręciło się w głowie. Pegazica nadal rozpaczała nad utratą swojego zeszytu, jednakże zdecydowanie czuła się już lepiej niż kilka dni temu, przełknęła pierwszą... goryczkę. Mimo tego, nadal siedziała smutno na kanapie u Insane, zajadając lody owocowe i popijając herbatę. Dopóki do pokoju wparowała Picture, niecho chamsko zrzucając pegazicę z kanapy. Oznajmiła, że we trójkę - ona, Insane i Flair bezdyskusyjnie idą dzisiaj na galę zamknięcia. Insane było szczerze obojętne, gdzie spędzi wieczór, zaś początkowo pegazica miała ostro odmówić, lecz uznała, że muzyka jak zawsze może będzie mogła poprawić jej nastrój. Wieczorem, klacze udały się na galę zamknięcia tygodnia muzyki rozrywkowej. Kiedy na scenę weszła grupka młodych piosenkarzy oraz piosenkarek, tłum wył z zachwytu, było widać, że są znani oraz lubiani. Wkrótce przyszła kolej na występ Silence'a, przez cały występ ogiera Flair nie mogła oderwać od niego oczu, dałaby sobie kopyto uciąć, że gdzieś już widziała jego osobę... na żywo. Kiedy gala dobiegła końca, klacze rozeszły się w swoje strony. Insane wróciła do domu chcąc odpocząć, Picture udała się do klubu z grupką nowych znajomych, za to Flair chciała samotnie zwiedzić Manehattan nocą, przed powrotem do Canterlotu. Chciała opuścić budynek, jednakże przy drzwiach frontowych ktoś półgłosem wymówił jej imię. Flair zatrzymała się, po czym odwróciła głowę w kierunku z którego dobiegał głos. W stronę filaru, zza którego pegazica dostrzegła beżowe kopytko zachęcające ją, by podeszła bliżej. Darling, zdziwiła się, żeby nie powiedzieć, przestraszyła. Przełknęła ślinę i zaryzykowała. W tym samym momencie, kiedy zbliżyła się do filaru, światło zgasło. Potknęła się, ktoś pomógł jej wstać, przy upadku strąciła okulary, które upadły na ziemię. Coś rozjaśniło pomieszczenie, był to róg jednorożca który za pomocą magii założył Flair okulary na pyszczek. Darling otworzyła szerzej oczy, magia uwalniana z rogu jednorożca była słaba, ale na tyle rozświetlała mrok, że pegazica mogła dostrzec morskie tęczówki kucyka oraz fragment orzechowej grzywy.

- Ty....? - wymamrotała Darling, w ciemnościach widziała beznadziejnie przez co czuła się otępiała i senna.

Ogier uśmiechnął się, po czym skinął głową potwierdzając pytanie pegazicy.

- Ja... co prawda miałam nadzieję na kolejne spotkanie, ale... nie w takich okolicznościach... - zaśmiała się pegazica, jednorożec również parsknął śmiechem.

Nie zastanawiając się zbytnio nad wypowiadanymi słowami wymamrotał:

- M-masz śliczny uśmiech... znaczy, ech... mam coś, co chyba jest Twoje ...- plątał się jednorożec, na jego nieszczęście, Flair wszystko usłyszała, a jej pyszczek natychmiast pokrył się rumieńcem, jednorożec wyjął coś z torby, którą miał założoną, był to zielony zeszyt z wygrawerowaną nutką na okładce. - J-ja znalazłem to i...- nie dokończył.

Na widok zeszytu Flair wpadła w ekstazę, zaczęła dziękować wszechświatowi za ocalenie notatek, po czym w uniesieniu mocno przytuliła jednorożca, ten oblał się rumieńcem. Odwzajemnił uścisk, obejmując klacz kopytem.

- Tak się cieszę, że nikt nie zobaczy tych zapisków...- rzekła Darling. - Bo nikt nie zobaczył? - zmroziła jednorożca wzrokiem.

- Wiesz...ja... - zaczął się jąkać jednorożec, oczy Flair momentalnie się rozszerzyły. Odskoczyła od kucyka jak oparzona.

- No nie... - płonęła ze wstydu, po czym zaczęła swój monolog. - Czy pan w ogóle zdaje sobie sprawę z prywatności odnośnie własności intelektualnej?! - Po czym zaczęła zaczęła delikatnie uderzać kopytkami o tors kucyka, co niesamowicie go rozczuliło.

- Możesz mówić mi....- zaczął, lecz w tym samym momencie zapalono światło, Flair widząc już w miarę dobrze mogła przyjrzeć się bliżej kucykowi, który przejrzał jej notatki

-...Silence Symphony? - przetarła kopytkiem oczy, oto uraczyła lawiną uderzeń kopytkami, piosenkarza, którego jakieś dwie godziny temu nagradzała brawami...z drugiej strony.

Hej! Przeglądał jej prywatne zapiski! Klacz nie wiedziała, jak powinna zareagować...więc...popłakała się tak jak zwykle w niezręcznych sytuacjach. Łzy napłynęły jej do oczu, jedna po drugiej. Silence nigdy nie spotkał się z takowym "przypadkiem", toteż jeszcze bardziej osoba pegazicy go zaintrygowała. Usiadł koło płaczącej Darling, po czym najłagodniej jak potrafił spytał:

- Hej... dlaczego płaczesz?

Flair uniosła pyszczek tak, że okulary o mało jej nie spadły, o mało. Przytrzymał je kopytkiem Silence. Flair pociągnęła nosem.

- Czytając moje teksty to jakbyś....przeczytał mój pamiętnik, każdą myśl, pragnienie - rzekła Flair.

Silence zaniemówił. Nie wiedział, że Darling tak mocno podchodzi do tego, co tworzy. Pomyślał chwilę po czym ciepło rzucił:

- Piszemy o tym czego nam brakuje... czyżby brakowało Tobie... spaceru w ciszy pośród nocnego pejzażu? - spytał, nawiązując do najnowszego tekstu napisanego przez pegazicę.

Flair, czuła że powinna być wściekła i to potwornie, jednak...nie mogła wykrzesać z siebie ani krztyny złości. Resztę wieczoru spędzili wspólnie. Podziwiając plenery Manehattanu, towarzyszyło im światło rzucane przez latarnie, głębokie tony bezchmurnego nieba oraz delikatny wiatr. Nawet nie spostrzegli się, jak zaczęli bardzo blisko siebie iść...

-Może... zechciałabyś... napisać coś dla mnie? - spytał Silence w pewnym momencie. Flair znów nie wiedziała co ma odpowiedzieć.

- A-ale.. .piosenkę? - zdołała wymamrotać, niebieski jednorożec tylko wywrócił oczami.

  Darling nerwowo się roześmiała, zgodziła się, lecz ostrzegła:

- Zdajesz sobie sprawę, że może to być...dziwne, rymowane, niespotykane?

- Zaryzykuję - odrzekł rozbawiony jednorożec, Flair znów się uśmiechnęła. Z nadejściem świtu każde rozeszło się w swoją stronę, ale zachowali kontakt i to nie okazjonalny.

Picture Blossom

Znajomi

Insane Lake

Poznali się, kiedy Insane dostała zlecenie, by pracować nad nową płytą kucyka. Klacz, sceptycznie podchodzila do tego, bowiem z założenia wywnioskowała że wszyscy celebryci są rozpieszczeni oraz przewrażliwieni na swoim punkcie, toteż podczas pracy w studio, nie byla dla Silence'a zbyt miła. Hamskie odzywki czy przytyki yo tylko czubek góry lodowej. Kiedy podczas wspólnej pracy [...] Insane zrozumiała wtedy że zdrowo przesadziła. Poczuła się niczym skończona idiotka i porządnie najadła się wstydu. Koledzy z pracy dniami patrzyli na klacz wilkiem, a ta wciąż miała przed oczami widok smutnego Silence'a wybiegającego z wytwórnii. Insane postanowiła zrehabilitować się. Zdobyła adres hotelu w którym przebywał ogier po czym zdobyła się na odwagę oraz szczere przeprosiny. Chociaż Silence miał do tego pełne prawo, nie potrafił długo gniewać się na Insane. CDN

Historia

Imię

Imię kuca, nadała synowi rodzicielka. klacz uparła się, wobec czego jej partner nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Jest ono dosyć odbiegające w znaczeniu, od osobowości kucyka gdyż od najmłodszych lat, buzia mu się nie zamykała, nie potrafił utrzymać ciszy i ciągle musiał mieć pole do popisu, inaczej cierpiały na tym sprzęty domowe czy zabawki. Matka ogiera, to osoba pełna...specyficznego poczucia humoru, wobec czego bez większego zastanowienia nadała najmłodszemu synowi imię "Symfonia ciszy" reszta rodziny, również śmiała się z kontrastu, występującym między znaczeniem imienia a jego nosicielem.

Pierwsze lata życia

Kucyk na świat przyszedł późnym popołudniem, już od pierwszych chwil jego życia, wiadome było że nie będzie kolejnym, spokojnym potomkiem swoich rodziców. W przeciwieństwie do rodzeństwa, był słaby fizycznie, ale za cechowała go czysta ciekawość świata. W związku z dosyć słabą odpoornością, matka kucyka musiała przyslowiowo skakać wokół najmłodszego synka, co zdecydowanie nie podobało się jej starszym dzieciom - bliźniakom Lovely oraz Loud'owi. 

Wczesne i późne dzieciństwo

Z biegiem lat, kucyk zaczynał wykazywać swoje wielkie zainteresowanie muzyką. Często, zamiast wypowiadać zdania "normalnie" po prostu je nucił, co zawsze rozbawiało jego rodziców. U kucyka szybko wykształciły się nie tyko poczucie rytmu, a le także doskonała, wręcz fotograficzna pamięć, co sprawiło że zaczał uchodzić za "cudowne dziecko" w rodzinie, ku nie zadowoleniu jego rodzeństwa...Z racji, że cała uwaga nie tylko rodziców ale i nawet ciotek czy wujków, nauczycieli była skupiona na niebieskim jednorożcu, Loud i Lovely wręcz kipili ze złości, ta zazdrość znacznie przybrała na sile, kiedy Silence, zdobył uroczy znaczek.

Znaczek i kariera

Prawdziwa, muzyczna kariera kucyka zaczęła się, po między krajowym konkursie talentów. Całe życie młodego muzyka wywróciło się o 180 stopnii. Chociaż początkowo, ogarnięcie tego całego stresu związanego z karierą mu nie wychodziło i wielokrotnie dawał upust emocjom płacząc, z czasem przyzwyczaił się do nowego stylu życia. Nie da się ukryć, że w tym okresie to matka jednorożca była najbloższą dla Silence'a osobą. CDN

Znaczek

Znaczek Silence'a, przedstawia srebrny mikrofon sceniczny, oplątany czarnym kablem na wzór klucza wiolinowego, mikrofon umieszczony jest na tle pojedyńczych żółtych oraz białych pięcioramiennych gwiazd.

Symbolika

Widząc znaczek kucyka z pewnością pierwsze o czym można pomyśleć to - Muzyka. Ten kucyk, "został stworzony" do muzyki, zaś mikrofon od razu skojarzy się z zawodem piosenkarza. Jest to "pierwsze wrażenie" znaczka, analizując bardziej  jego wygląd, czy rozmieszczenie "symboli" można dojść do głębszego znaczenia znaczka. Sposób ułożenia kabelka od mikrofonu, czyli "na" klucz Wiolinowy, oznacza charyzmę kucyka oraz zdolności przywódcze. Klucz wiolinowy, rozpoczyna partyturę, po którym następują kolejne nuty tworzące melodie. Gwiazdy w tle, symbolizują zdolność kucyka, do zjednoczenia sobie innych osób, nie tylko dzięki swoim utworom, tak jak każdy jest wyjątkowy, tak kazda gwiazdka na znaczku kucyka ma inny odcień.

Zdobycie

Silence zdobył swój uroczy znaczek podczas przesłuchań do jednego z programów dla najmłodszych kucyków. Od samego początku swojego życia, wykazywał chęci rozwijania się artystycznie. Pasją do muzyki, zaraziła go matka która w przeszłości grała w zespole razem ze swoim byłym chłopakiem, a obecnym mężem oraz jego kolegami. Rodzice kucyka, śmiali się że zaczął śpiewać, odkąd zaczął mówić, a każde jego nowe slowo brzmiało jakby było śpiewane, a nie wypowiadane. Za czasów przedszkola, uczęszczał na zajęcia taneczne. Wtedy nie za bardzo za co chciałby otrzymać swój znaczek, i co tak właściwie jest mu przeznaczone, albo co chce robić w przyszłości. Pewnego dnia, ogłoszono przesłuchanie dla kucyków w wieku od siedmiu do dziesięciu (na ludzkie lata) lat. Silence bez wahania poprosił mamę, aby go zaprowadziła i dopingowała po drugiej stronie kamery. Kucyki musiały wykonać prosty składający się doslownie z kilku kroków oraz zaspiewać krótką, rymowaną piosenkę. Producenci nie przykładali zbyt dużej uwagi do tego co robią kuce, albowiem byli nastawieni na poprawki, które należało nanieść. Jednakże Silence bardzo chciał się wyróżnić na tle grupy. Zaskoczył wszystkich wspaniałym wokalem i choreografią. Po jego występie, rozległy się gromkie brawa, producenci aż wstali z puf z wrażenia, po czym zaczęli klaskać w kopytka. Silence nie za bardzo wiedział, co się działo, to co zrobił wydawało się być dla niego czymś...naturalnym. Po chwili, delikatnie uniósł się, doslownie kilka milimetrów nad posadzkę jego dotąd gładki boczek zalsnił delikatnie oslepiającym światłem, po czym ozdobił się pięknym znaczkiem przedstawiającym srebrny mikrofon studyjny z kabelkiem układającym się w klucz wiolinowy na tle bialo-zlotych gwiazd. Kilka miesięcy później, Silence wraz z resztą źrebaków, które poznał na przesłuchaniu, założyli wspólny zespół popowy, aby móc dalej rozwijać się muzycznie.

Umiejętności

Śpiew

To chyba oczywiste, że kucyk potrafi wspaniale śpiewać oraz operować swoim głosem. Silence, posiada bardzo czysty głos, o ciepłej barwie. Śpiew to dla kucyka nie tylko sposób na zarabianie oraz zawód. Muzykę, Silence traktuje niczym swoje powołanie, największą życiową pasję i po dni dzisiejsze jest bardzo wdzięczny swojej mamie, za zarażemiem go miłością do śpiewu.

Gra na pianinie

Od źrebięcia, kucyk uczył się gry na tymże instrumencie. Głównie z inicjatywy swojej matki.

Taniec współczesny

Silence, będąc ściśle związany z estradą, swego czasu pobierał lekcje tańca. Nie szło mu to najgorzej i zdobytą wiedzę wykorzystuje podczas występów scenicznych.

Magia

Jako jednorożem Silence dysponuje tzw. Magią wrodzoną, aczkolwiek nigdy nie rozwijał jej wobec czego zna jedynie podstawowe zaklęcia typu telekineza, teleportacje et cetera. Kucyk, nigdy specjalnie nie rozwijał swoich magicznych zdolności. Operuje jedynie podstawowymi dla każdego jednorożca umiejętnościami. Zawsze uważał ze nie potrzebne mu znajomości bardziej skompilowanych zaklęć, do których i tak nie ma głowy.

Ciekawostki

  • Historia zdobycia znaczka, została napisana przez Amity
  • Urodziny obchodzi 30 stycznia.
  • Ulubioną porą roku kucyka jest Zima. Uwielbia śnieg, oraz wszystko co związane z Wigilją Serdeczności, ponadto uwielbia łyżwy.

Niezapomniane cytaty

Cytat1 Muzyka nie jest pasją, muzyka nie jest hobby na jeden miesiąc czy rok. Muzyka jest stylem, stylem bycia, daje emocje od radości przez spokój po czystą satysfakcję, ale potrafi także ich pozbawić, zasmucić, skłonić do mętnych refleksji. Dlatego należy uważać, czego się słucha. Szukać swojego nurtu, muzyka to język uniwersalny, każdy ją zrozumie, ponieważ każdy może brać udział w jej tworzeniu, czy to nie jest fantastyczne? Jazz, Pop, Rock czy Heavy Metal, tak różne jak osoby które tworzą te nurty, ale łączy ich jedno, miłość do muzyki Cytat2
Cytat1 Często gęsto... Cytat2
ulubione powiedzonko
Cytat1 Chcesz coś zrobić dobrze? Zawsze możesz zrobić to jeszcze lepiej Cytat2
- jak wyżej, tyle że mniej
Cytat1 Kocham to co robię, i robię to co kocham Cytat2
- do Picture

Meta timeline

  • 2017 - Rochi mouscedes zastrzega "Silence symphony" tekst swojego autorstwa, oraz grafiki związane z postacią - swojego autorstwa.